This page is hosted for free by cba.pl, if you are owner of this page, you can remove this message and gain access to many additional features by upgrading your hosting to PRO or VIP for just 5.83 PLN.
Do you want to support owner of this site? Click here and donate to his account some amount, he will be able to use it to pay for any of our services, including removing this ad.
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Blog

Wdzięczność, czyli MAGIA przyciągania.

Od długiego już czasu staram się rozbić bank pod tytułem Prawo Przyciągania. I przez długi czas nie rozumiałam o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Stosowałam się do różnych praktyk, ćwiczeń, afirmacji, medytacji. Bywały jednak okresy w których wszystko działo się jakby na opak lub też stało w miejscu. Momentem przełomowym okazało się jednak, przestudiowanie książki Rhondy Byrne „Magia”. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ją na półce w księgarni, oczy zaświeciły mi się dolarami. Nie wiem dlaczego ale mój poziom entuzjazmu sięgnął zenitu na sam widok tytułu. Jakimś dziwnym sposobem pomyślałam, że to dzięki tej książce zrealizuję wszystkie moje pragnienia. I w tym momencie chciałam podkreślić, że nie miałam bladego pojęcia o czym jest ta książka, gdy pierwszy raz miałam z nią styczność. Do dziś nie rozumiem skąd taki przypływ entuzjazmu pojawił się wewnątrz mnie.

Magiczna formuła czy fejk?

Podekscytowana zakupiłam książkę i czym prędzej udałam się do domu by zacząć przyciągać moje bogactwo i szczęście. Pewnie już się domyślacie jakie było moje zdziwienie gdzy nagle na pierwszych stronach książki znajduję informację, że chodzi i o wdzięczność. Spodziewałam się jakiejś magicznej reguły, kolejnych ćwiczeń czy też czegokolwiek innego magicznego. Ale wdzięczność? Mój poziom ekscytacji opadł. Ale nie dawałam za wygraną. Postanowiłam przestudiować książkę, by stwierdzić jej przydatność.

Wykonałam zgodnie z zaleceniami wszystkie ćwiczenia. Niekiedy były one niezrozumiałe i nijak się nie miały do moich marzeń, lecz sumiennie je wykonywałam. Gdy skończyłam cały cykl ćwiczeń nie zauważyłam większej zmiany. Tak mi się przynajmniej wtedy wydawało. Byłam może trochę bardziej szczęśliwa, ale nadal nie byłam bogata. Stwierdziłam, że szkoda czasu na te banialuki i porzuciłam praktykę wdzięczności w kąt.

Życie jednak pełne jest wzlotów i upadków i z czasem człowiek mimo woli uczy się patrzeć na pewne rzeczy z innej perspektywy. W ciągu kilku następnych miesięcy, uświadomiłam sobie, że przyciągnęłam do siebie rzeczy, które były przedmiotem moich ćwiczeń. Musiałam na nie po prostu poczekać. Nie były to ogromne rzeczy, nie przyciągnęłam miliona dolarów, domu ani pięknego samochodu. Jednak były to sytuacje, które pomogły mi uświadomić sobie, że wdzięczność otwiera drogę do przyciągania tego czego w życiu pragniemy.

Ale za co być wdzięcznym?

By jednak bardziej uzmysłowić Tobie jak to wszystko działa, postanowiłam przeprowadzić 30 dniowe wyzwanie wdzięczności. Skłoniło mnie do tego odwieczne pytanie, które słyszę od znajomych i które sama zadawałam na początku, czyli: „Za co mam być wdzięczny?”.

Ja dziś jestem wdzięczna za każdą dobrą i złą chwilę, za każde złe i dobre samopoczucie, za każdego dobrego i mniej dobrego człowieka. Wszyscy i wszystko czegoś mnie uczą. A im więcej się uczę tym więcej możliwości posiadam, a im więcej możliwości posiadam tym bliżej mojego celu jestem.

Jeżeli masz ochotę spróbować, to zapraszam Cię do śledzenia mojego bloga oraz fanpage.

Bądź wdzięczny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *